|
Czego
to ludzie nie wymyœl¹. D³ugo ju¿ przebywam na tym
najlepszym ze œwiatów, ale ze zdumieniem dowiedzia³em siê
o "starej, kozackiej metodzie", która ma przekonaæ
opornego konia, aby wszed³ tam, gdzie ¿yczy sobie cz³owiek:
nale¿y zawi¹zaæ mu linkê na jêzyku i ci¹gn¹æ! Je¿eli
prawd¹ jest, ¿e Kozacy rzeczywiœcie tak kiedyœ postêpowali
(choæ mocno w to pow¹tpiewam), to zapewne u¿ywali grubej
linki, ale nie sizalowego sznurka, który jest twardy,
cienki i nie do zerwania! Jak wielkiego braku wyobraŸni
trzeba, ¿eby ten dzia³aj¹cy niczym brzytwa sznurek zawi¹zaæ
na koñskim jêzyku! I ta brzytwa odciê³a mu czêœæ jêzyka.
O tym wstrz¹saj¹cym przyk³adzie okrucieñstwa piszemy w
numerze.
W
kontekœcie tego smutnego wydarzenia nowego wymiaru nabiera
dyskusja, jaka siê rozwinê³a na naszych ³amach. A
dotyczy ona - najogólniej mówi¹c - tzw. naturalnych
metod. Jedni "wymyœlaj¹" propagatorom tych metod
od showmenów, zwracaj¹ uwagê na komercyjn¹ stronê niektórych
"szkó³", obœmiewaj¹ dziwaczne s³ownictwo i
robienie nabo¿eñstwa z prostych czynnoœci. Drudzy podkreœlaj¹,
¿e zg³êbianie metod naturalnych prowadzi do lepszego
zrozumienia koni, do poznania jêzyka, jakim siê one
porozumiewaj¹ miêdzy sob¹. Poznanie tajników tego jêzyka
przez cz³owieka to prosta droga do tego, aby móg³ siê on
porozumiewaæ z koniem bez u¿ycia przemocy!
Ludzie
dopuœcili siê przestêpstwa (bo znêcanie siê nad zwierzêtami
jest ³amaniem prawa) w myœl zasady: nie mo¿e tak byæ,
aby g³upie zwierzê nie chcia³o zrobiæ tego, czego od
niego oczekuje cz³owiek! A to, ¿e cz³owiek nie potrafi
przemówiæ do zwierzêcia jego jêzykiem - tym gorzej dla
niego. Gdyby ten cz³owiek choæ odrobinê stara³ siê
zrozumieæ konia, nie dosz³oby do tej tragedii.
I
dlatego "Koñ Polski" zawsze bêdzie za tym, aby
przedstawiaæ metody naturalne; za tym, aby cz³owiek próbowa³
docieraæ do konia, nawet jeœli w poszczególnych
"szko³ach" jest wiele blichtru czy komercji. Zg³êbiane
tych metod nikomu nie zaszkodzi, a wrêcz przeciwnie - korzyœci
mog¹ mieæ obie strony: i koñ, i cz³owiek.
Marek
Szewczyk
|